Tag: Herbert

Na Arrakis

Na Arrakis

Arrakis to planeta z którą na pewno spotkała się zdecydowana większość fanów fantastyki, którzy także doskonale znają nazwisko Frank Herbert, Braian Herbert oraz K.J.Anderson. Głównym pomysłodawcą tej planety był Frank Herbert, ale po jego śmierci jego syn postanowił kontynuować dzieło swojego ojca, dzięki czemu mamy dzisiaj prawie dwadzieścia tomów na rynku, które czyta się z wielką przyjemnością. Tak, już wszyscy doskonale wiedzą, że jest tu mowa o serii pt.”Diuna‘. Miejsce o które walczy wiele rodów, w tym dwa główne Artydzi i Harkonneni. Nie można zapomnieć, że Arrakis to tylko jedna z planet, które wchodzą w skład wszechświata. Akcja całej powieści toczy się w bardzo odległej przyszłości, w przybliżeniu w 24. tysiącleciu. W galaktyce można znaleźć wiele planet, gdzie na stałe osiedli ludzie. Diuna to miejsce, gdzie każdy chciałby się dostać, ale nie każdy ma do tego prawo. Tak naprawdę Wielki Imperator zarządza tym kto dowodzi poszczególną planetą, w tym także Diuną. Co należy o niej dokładnie wiedzieć?

Arrakis – informacje ogólne

Arrakis to trzecia planeta Kanopus. To właśnie tutaj znajduje się jedyne źródło melanżu. Cała planeta jest bardzo charakterystyczna, ponieważ zdecydowana większość tej planety to pustynia. Tylko rejon bieguna północnego nie jest pokryty pustynnym piaskiem. Wydawać by się mogło, że piasek nie jest najlepszym miejscem do zamieszkania dla kogokolwiek – nawet dla zwierząt. Ale w pustynnych piaskach doskonale odnaleźli się Fremeni – rdzenni mieszkańcy tej planety. To wśród tych ludzi schronił się Paul Artyda, który przeżył napaść Harkonnenów razem ze swoją matką.

W pustyni bardzo głębokiej można było znaleźć pola przyprawowe, gdzie właśnie znajdowała się słynna na cały wszechświat przyprawa, zwana melanżem. Jej wydobywanie nie było wcale łatwym procesem i używało się do tego specjalnych żniwiarek. Na tej oto pustyni można było znaleźć także ogromne zwierzęta przypominające wyglądem kilkusetmetrową dżdżownicę. Ich fachowa nazwa to Czerwie Pustyni. Wibracje, jakie można było wyczuć przy pracy żniwiarek i nie tylko powodowały, że te zwierzęta wpadały w ogromny szał. W konsekwencji tych napaści wydobywanie melanżu nie było do końca bezpieczne.

Melanż nazywany jest przyprawą, ale tak naprawdę to bardzo skomplikowana substancja chemiczna. To ona umożliwiała poszerzenie granic ludzkiej świadomości. Jeżeli dołożyło się do tego odpowiednie ćwiczenia mentalne i fizyczne można było zyskać zdolność przewidywania przyszłości.

Ręka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com